W społeczno-ekonomicznej historii ludzkości obserwowaliśmy, że kryzys i postęp nieraz szły ze sobą w parze. Trudne i niespodziewane sytuacje mobilizowały ludzi do tworzenia nowych rozwiązań lub szybszego wdrażania pomysłów, które wcześniej wydawały się zbyt śmiałe. I tak na przykład, z powodu epidemii dżumy i zamknięcia uniwersytetu w Cambridge, Newton przesiadywał pod jabłonią, czego owocem stało się sformułowanie prawa powszechnego ciążenia i zasad dynamiki. Dziś Polska i świat stanęły w obliczu kryzysu koronawirusa. I choć obecnie trudno oszacować długofalowe skutki pandemii, to już teraz widać, że dla wielu firm, instytucji i polskiego społeczeństwa rozpoczął się właśnie przyspieszony kurs cyfryzacji.
Według badania „The Remote Future. Rynek pracy zdalnej a oczekiwania pracowników” w 2018 roku zaledwie 1/3 respondentów deklarowała, że firma, w której pracują, oferuje możliwość pracy zdalnej. Co więcej, 76% osób, które miały ten przywilej, potwierdziło, że korzystało z niego tylko raz na jakiś czas, a ok. 1/3 pracowało zdalnie do 5 dni w miesiącu. Nieco ponad rok później polskie firmy i instytucje stoją w zgoła odmiennej rzeczywistości.
Z powodu pandemii koronawirusa liczne instytucje i firmy zamknęły fizycznie swoje siedziby, a pracownicy zostali oddelegowani na home office. Z dnia na dzień mieszkania stały się jednocześnie prywatnymi biurami milionów Polaków. Zaczęły się częstsze rozmowy i telekonferencje z klientami, jak również czaty wideo ze współpracownikami. Brak możliwości konsultacji z kolegą z biurka obok sprawił, że w ruch poszły biznesowe komunikatory – Microsoft Teams w ciągu zaledwie kilku dni zanotował wzrost użytkowników o 37,5%.
Dobra sieć to podstawa home office
Także operatorzy obserwują więc znaczący wzrost ruchu w sieci – w T-Mobile w połowie marca zanotowaliśmy przyrost liczby połączeń średnio o 50% względem okresu przed wprowadzeniem pierwszych obostrzeń epidemicznych przez polski rząd. Co więcej, rozmowy były wyraźnie dłuższe – średni czas wzrósł ze 170 do 210 sekund (3,5 minuty) w dni powszednie, zaś w weekendy z 210 do 330 sekund, czyli 5,5 minuty. Zmienił się również dobowy profil ruchu – więcej połączeń głosowych użytkownicy wykonują w godzinach pracy, między 9.00 a 15.00, podczas gdy wcześniej w tym czasie nie występowało takie natężenie. Potwierdza to, że kontakt ze współpracownikami z firmy to niezbędny element home office.
Porównanie liczby połączeń wykonywanych przez klientów T-Mobile z analogicznymi danymi uzyskanymi tydzień wcześniej.
Drugi ważny aspekt w pracy zdalnej stanowi oczywiście możliwość przesyłania wszelkich potrzebnych informacji i danych poprzez maile, wrzucania materiałów na dyski online bądź platformy do transferu plików. W T-Mobile odnotowaliśmy w związku z tą sytuacją wzrost wykorzystania danych o 20%.
Porównanie dobowego wolumenu transmisji danych klientów T-Mobile z analogicznymi danymi uzyskanymi tydzień wcześniej.
Widoczna jest także zmiana profilu ruchu transmisji danych – większy wolumen przesyłany jest w godzinach 8.00-14.00. Porównując dane z początku marca i z drugiej połowy miesiąca (23.03.2020), widać wzrost w wielu obszarach – oglądania wideo (39% > 45%), gamingu (3% > 10%), korzystania ze stron internetowych (9% > 15%) i z social mediów (7% > 8%).
Porównanie wykorzystania poszczególnych kategorii usług online 2.
Cyfrowe narzędzia pod ręką
Globalna pandemia stała się katalizatorem, który zmobilizował firmy do otwarcia się na nowe technologie. Pracodawcy i pracownicy zostali postawieni przed nietypową sytuacją z dnia na dzień i musieli jej stawić czoła, a wdrożenie cyfrowych narzędzi, które często było odkładane na bliżej nieokreśloną przyszłość, teraz stało się koniecznością.
Również w instytucjach publicznych, które także podjęły śmielsze działania w przestrzeni cyfrowej. W szkołach i na uniwersytetach zaczęto wdrażać e-learning, a urzędy zachęcają do korzystania z e-usług, np. warszawskie ZTM umożliwiają zawieszenie ważności karty miejskiej poprzez specjalną stronę internetową. Premier Mateusz Morawiecki także wykorzystał potęgę sieci, występując u znanego vlogera Blowka, gdzie dementował fake newsy dotyczące koronawirusa. Z kolei liczne instytucje kultury oraz artyści przenieśli swoją działalność do przestrzeni internetowej.
Najnowsze wpisy
Polska majówka 2020 miała domowy klimat
Jeszcze na miesiąc przed Wielkanocą, w związku z epidemią koronawirusa, w Polsce wprowadzono pierwsze ograniczenia.
Gdzie Polacy spędzili Wielkanoc? W swoich domach
Jeszcze na miesiąc przed Wielkanocą, w związku z epidemią koronawirusa, w Polsce wprowadzono pierwsze ograniczenia.
Jak zmieniły się telekomunikacyjne zachowania Polaków w obliczu epidemii?
W ostatnich tygodniach ze względu na rządowe ograniczenia Polacy gremialnie zmienili formę pracy i nauki na zdalną, pozostając przez większość czasu w swoich domach.